Włochy – “Dom dla tych, którzy go nie mają”: kuchnia na Valdocco i styl rodzinny

Źródła biograficzne podają, że to początkowe rozwiązanie przyjęło potem formę internatu dla młodych pracowników: łóżka ustawione blisko siebie, wspólne posiłki, uporządkowany czas pracy i nauki, modlitwy i zabawy. Mama Małgorzata nie ogranicza się do gotowania: słucha, pociesza, wychowuje, koryguje z matczyną stanowczością, uczy porządku i szacunku, przekazuje prostą i silną wiarę. W tej atmosferze chłopcy nie czują się beneficjentami pomocy społecznej, ale dziećmi przyjętymi do rodziny. To właśnie tutaj dojrzewa słynna definicja oratorium jako „domu, który przyjmuje, parafii, która ewangelizuje, szkoły, która przygotowuje do życia, podwórka, na którym spotykają się przyjaciele”.

W tym domu nabierają kształtu konkretne elementy systemu prewencyjnego. Ksiądz Bosko jest obecny wśród chłopców: na podwórzu, w stołówce, w warsztatach. Rozmawia z nimi, żartuje, obserwuje, zapobiega ryzykownym sytuacjom i interweniuje, zanim zło przejmie kontrolę. Kary nigdy nie są surowe ani wyimaginowane, ale wpisują się w osobistą relację opartą na zaufaniu. Radość staje się prawdziwą kategorią wychowawczą: gry, śpiew, teatr, muzyka i święta nie są elementami dodatkowymi, ale stanowią integralną część programu wychowawczego; są żywą spuścizną Towarzystwa Radości, które powstało w latach jego przebywania Jana Bosko w Chieri.

Z ludzkiego punktu widzenia przedsięwzięcie to jest kruche i nieustannie narażone na trudności: długi, czynsz do zapłacenia, często niewystarczająca ilość jedzenia, choroby, nieporozumienia z sąsiadami. Ksiądz Bosko powierza wszystko Opatrzności i Maryi Wspomożycielce, nieustannie oddając się pracy z niestrudzoną kreatywnością: szuka dobroczyńców, pisze popularne książki, organizuje przedstawienia, wymyśla tysiące sposobów na utrzymanie domu. Jego zaufanie staje się zaraźliwe. Chłopcy widzą, jak wraca zmęczony, ale spokojny, z wieloma dodatkowymi oznakami opieki Bożej, i w ten sposób uczą się, że życie nie opiera się tylko na chłodnych kalkulacjach, ale na zaufaniu i konkretnej solidarności.

Wielu z tych młodych ludzi, gdy dorosną, poczuje pragnienie, aby zrobić dla innych to, co Ksiądz Bosko zrobił dla nich. Tak rodzą się pierwsi salezjanie, pierwsze wspólnoty i dzieła, które rozprzestrzeniają się na całym świecie. Jednak sekret pozostaje taki sam jak w kuchni na Valdocco: otwarte drzwi, wspólny stół, obecność zarówno matczyna, jak i ojcowska, która umożliwia odrodzenie się tym, którzy czują się odrzuceni. Dlatego też dzisiaj każde dzieło salezjańskie jest wezwane do przemyślenia swojej działalności, czy naprawdę jest „domem” dla młodych ludzi: nie tylko miejscem efektywnej usługi, ale miejscem, gdzie każdy może powiedzieć: Tutaj ktoś mnie zna, czeka na mnie i mnie kocha.

W czasach, gdy ubóstwo młodzieży przejawia się w różnych formach: samotności, rozbiciu rodziny i niepewności, styl Valdocco pozostaje zaskakująco aktualny. Tworzenie domów, wspólnot i oratoriów zdolnych do przyjmowania, towarzyszenia i podjęcia odpowiedzialności nie jest tylko wspomnieniem przeszłości, ale być może najwierniejszym sposobem kontynuowania misji Księdza Bosko dzisiaj. Nie wystarczy o nim mówić: trzeba mieć odwagę, aby tak jak on przekształcić prostą kuchnię w konkretne proroctwo Ewangelii miłosierdzia.

Related News​

Przewijanie do góry
This site is registered on wpml.org as a development site. Switch to a production site key to remove this banner.