Watykan – Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu 2026: “Chronić ludzkie głosy i twarze”
„Twarz i głos są cechami unikalnymi, wyróżniającymi każdej osoby – ukazują jej niepowtarzalną tożsamość i są elementem konstytutywnym każdego spotkania (…) Twarz i głos są święte. Zostały nam dane przez Boga, który stworzył nas na swój obraz i podobieństwo, powołując nas do życia za pomocą Słowa, które sam do nas skierował” – stwierdza papież na początku swojego orędzia, mając na myśli wyzwania związane ze sztuczną inteligencją (AI) i nowe wyzwania dotyczące komunikacji społecznej. Wzywa do wspólnej odpowiedzialności, współpracy i edukacji, aby stawić czoła tym zagrożeniom.
Ochrona ludzkich twarzy i głosów oznacza zatem ochronę tej szczególnej pieczęci, tego nieusuwalnego odbicia miłości Boga. Kontynuuje Ojciec Święty: “Nie jesteśmy gatunkiem złożonym ze zdefiniowanych z góry algorytmów biochemicznych. Każdy z nas ma niezastąpione i niepowtarzalne powołanie, które wynika z życia i objawia się właśnie w komunikacji z innymi”.
I mówi dalej: “Wyzwanie to nie ma zatem charakteru technologicznego, ale antropologiczny. Ochrona twarzy i głosów oznacza ostatecznie ochronę nas samych”.
W obliczu algorytmów, które manipulują ludźmi, zamykając ich “w bańkach łatwego konsensusu i łatwego oburzenia”, służących wyłącznie maksymalizacji zysków właścicieli sieci społecznościowych, a także iluzji widzącej w sztucznej inteligencji „wszechwiedzącą przyjaciółkę”, której bezkrytycznie powierza się rozwiązywanie własnych problemów, od codziennych po bardziej złożone kwestie, na co aktualnie ukierunkowana jest nawet twórczość artystyczna. Papież w tym kontekście apeluje: Nie rezygnujcie z własnego myślenia!
“Kwestią, która leży nam na sercu, nie jest jednak to, co potrafi lub będzie w stanie zrobić maszyna, ale to, co my możemy i będziemy mogli uczynić, wzrastając w człowieczeństwie i poznaniu, dzięki mądremu wykorzystaniu tak potężnych narzędzi, jakie mamy do dyspozycji”.
Dalej papież twierdzi, że odwrotna droga, którą wybierają ci, którzy chcą “przywłaszczać sobie owoce wiedzy bez wysiłku zaangażowania, poszukiwań i osobistej odpowiedzialności” oznacza “ukrycie naszej twarzy i wyciszenie naszego głosu”.
W swoim orędziu papież szczegółowo opisuje zagrożenia, jakie nadużywanie nowych technologii i sztucznej inteligencji niesie ze sobą dla świata dziennikarstwa: „Systemy, które podają prawdopodobieństwo statystyczne jako wiedzę, w rzeczywistości oferują nam co najwyżej przybliżone informacje… Brak weryfikacji źródeł, w połączeniu z kryzysem dziennikarstwa terenowego, które wymaga ciągłego gromadzenia i weryfikacji informacji w miejscach, gdzie dzieją się wydarzenia, może tworzyć jeszcze bardziej podatny grunt dla dezinformacji”.
Myśl Leona XIV nie jest jednak apokaliptyczna; raczej patrzy on w przyszłość z nadzieją i zachęca do zaangażowania, mówiąc: „Wyzwanie nie polega na zatrzymaniu innowacji cyfrowej, ale na kierowaniu nią, mając świadomość jej ambiwalentnego charakteru. Każdy z nas powinien zabrać głos w obronie osób, tak aby narzędzia te mogły zostać przez nas naprawdę zintegrowane jako sprzymierzeńcy”.
To przymierze jest możliwe, ale musi się opierać na trzech filarach: odpowiedzialności, współpracy i edukacji. Potrzebna jest odpowiedzialność na wszystkich poziomach: przedsiębiorstw, programistów, operatorów mediów, władz publicznych, a także poszczególnych obywateli; współpraca między wszystkimi sektorami społecznymi, a także edukacja w celu powiększenia „naszych osobistych zdolności krytycznego myślenia, oceny wiarygodności źródeł i ewentualnych interesów stojących za doborem informacji, które do nas docierają”.
“Potrzebujemy, aby twarz i głos na nowo oznaczały osobę” – stwierdza na koniec Ojciec Święty.