Nie można zapomnieć o „dramatycznym momencie historii”, w którym odbywa się ta wizyta, przy rosnącym zaniepokojeniu tym, co dzieje się na Bliskim Wschodzie, oraz groźbie dalszego zaostrzenia konfliktu po niepowodzeniu pakistańskich negocjacji między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Znaczące jest to, że właśnie pokój wyłania się jako główny temat pierwszego przemówienia Leona XIV w Algierii, które wygłosił podczas wizyty przy Pomniku Męczenników Niepodległości, Maquam Echahid: “W tym miejscu przypominamy sobie, że Bóg pragnie pokoju dla każdego narodu – pokoju, który nie jest jedynie brakiem konfliktu, lecz wyrazem sprawiedliwości i godności. A pokój ten, pozwalający wychodzić naprzeciw przyszłości z sercem pojednanym, jest możliwy jedynie dzięki przebaczeniu. Prawdziwa walka o wyzwolenie zostanie ostatecznie wygrana dopiero wtedy, gdy zapanuje pokój w sercach”.
To samo przesłanie powtórzył również podczas lotu, który zabrał go do tego północnoafrykańskiego kraju, kiedy to na pytania dziennikarzy dotyczące krytyki ze strony prezydenta Stanów Zjednoczonych papież odpowiedział: “Nadal stanowczo wypowiadam się przeciwko wojnie, starając się promować pokój, wspierać dialog i multilateralizm między państwami w poszukiwaniu rozwiązań problemów. Zbyt wielu ludzi dziś cierpi, zbyt wielu niewinnych zostało zabitych i uważam, że ktoś musi wstać i powiedzieć, że istnieje lepsza droga”.
W tym samym duchu wypowiedział się i potem w obecności przedstawicieli algierskich władz, społeczeństwa obywatelskiego oraz członków korpusu dyplomatycznego zgromadzonych w centrum konferencyjnym Djamaa el Djazair: “Przybywam do was jako świadek pokoju i nadziei, których świat tak bardzo pragnie i których wasz naród zawsze szukał”. Życzył przy tym tego pokoju, który by był prawdziwy, musi obejmować w sobie inne, wyższe wartości – które Papież przypisał narodowi algierskiemu – takie jak hojność i miłosierdzie, rozumiane jako dojrzałe owoce prawdziwej sprawiedliwości i prawdziwej religijności.
W kontekście kraju, którego przeważająca większość mieszkańców wyznaje islam, Ojciec Święty zwrócił również uwagę na skrajne tendencje – fundamentalizm i sekularyzację – które mogą wynikać z napięć między religijnością a współczesnym stylem życia, zachęcając do pogłębiania wiedzy w tym względzie oraz prowadzenia dialogu: “Trzeba wychowywać do krytycznego myślenia i do wolności, do słuchania i dialogu, do zaufania, które pozwala nam dostrzegać w tym, kto jest inny, towarzysza podróży, a nie zagrożenie”.
Dialog, szacunek, wzajemne zrozumienie i braterstwo to tematy, do których ponownie nawiązał Leon XIV, gdy wczesnym popołudniem, w ulewnym deszczu, odwiedził Wielki Meczet w stolicy Algierii. Po chwili cichej modlitwy pod wielką kopułą, podczas rozmowy z rektorem Mohamedem Mamounem Al Qasimim papież zauważył, że “poszukiwanie Boga oznacza również rozpoznawanie obrazu Boga w każdym stworzeniu, w dzieciach Bożych, w każdym mężczyźnie i każdej kobiecie stworzonych na obraz i podobieństwo Boga. Dla nas oznacza to, jak bardzo ważne jest, abyśmy nauczyli się żyć razem z poszanowaniem godności każdej osoby ludzkiej”. Papież Leon pochwalił również utworzenie w meczecie centrum naukowego, ponieważ „ważne jest, aby człowiek rozwijał zdolności intelektualne, którymi Bóg go obdarzył, abyśmy mogli odkrywać, jak wielkie jest stworzenie, jak wielkie jest to, co Bóg pozostawił nam w całym stworzeniu, a zwłaszcza w człowieku! Dzięki temu duchowi, dzięki temu miejscu modlitwy, dzięki poszukiwaniu prawdy – także poprzez studium – oraz dzięki zdolności uznania godności każdego człowieka wiemy – a dzisiejsze spotkanie jest tego dowodem – że możemy nauczyć się wzajemnego szacunku, żyć w harmonii i budować świat pokoju”.
Pierwszego dnia wizyty papieża w Algierii znalazł się także czas na prywatną wizytę w Bab El Oued, w Ośrodku prowadzonym przez Siostry Misjonarki Augustianki, gdzie złożył również hołd augustiankom zamordowanym podczas wojny domowej.
Na koniec tego dnia odbył jeszcze spotkanie z niewielką algierską wspólnotą chrześcijańską w bazylice Matki Bożej Królowej Afryki, miejscu kultu również dla wiernych muzułmańskich.
“Jesteście również dziedzicami tradycji jeszcze starszej, sięgającej pierwszych wieków chrześcijaństwa. Na tej ziemi rozbrzmiewał żarliwy głos Augustyna z Hippony, poprzedzony świadectwem jego matki, św. Moniki, oraz innych świętych. Ich pamięć jest świetlanym wezwaniem, aby być dzisiaj wiarygodnymi znakami komunii, dialogu i pokoju” – przypomniał Ojciec Święty, wskazując następnie zgromadzonym trzy podstawowe drogi życia chrześcijańskiego: modlitwę jako dialog z Bogiem, na wzór św. Karola de Foucaulda; miłość bliźniego, której świadectwem jest męczennik z Tibhirine, brat Luc, a także ponownie zaangażowanie w promowanie pokoju i jedności, w odniesieniu do którego Leon XIV stwierdził: „Znaczna część terytorium tego kraju jest zajęta przez pustynię, a na pustyni nie da się przetrwać o własnych siłach. Surowość natury sprowadza do właściwych rozmiarów wszelkie złudzenie samowystarczalności i przypomina wszystkim, że potrzebujemy siebie nawzajem oraz że potrzebujemy Boga. To właśnie uznanie własnej kruchości otwiera serce na wzajemne wsparcie i na przyzywanie Tego, który może obdarzyć tym, czego nie jest w stanie zapewnić żadna ludzka władza: głębokim pojednaniem serc, a wraz z nim prawdziwym pokojem”.