W spotkaniu wzięło udział łącznie 31 misjonarzy salezjańskich pochodzących z Demokratycznej Republiki Konga, Indii, Wietnamu, Madagaskaru, Konga, Salwadoru, Filipin, Polski, Mozambiku i Timoru Wschodniego, a także, wcześniej wspomniani, członkowie Sektora Misyjnego, i niektórzy zaproszeni goście.
W ciągu tego tygodnia poruszono różne tematy, w tym aktualną sytuację na terenach misyjnych, którą omówił ks. Pavel Ženíšek z Sektora Misyjnego; Projekt Europa wraz z wyzwaniami współczesnego świata, do czego odniósł się radca generalny ds. misji, ks. Jorge Mario Crisafulli; inkulturację oraz życie osobiste i wspólnotowe, co omówił Géza Nádudvari SDB; rola duszpasterska i współpracowników – Marco Fulgaro, również z Sektora Misyjnego, do czego doszła kwestia ochrony (safeguarding) w wystąpieniu ks. Antoine’a Farrugii.
Wśród uczestników tego ważnego spotkania znalazł się również młody salezjanin z Wietnamu, Ngo Duc Thuan Joseph, który był jednym z misjonarzy 154. Salezjańskiej Wyprawy Misyjnej Salezjanów, a obecnie pełni posługę w Tunezji. W jego słowach wyczuwało się radość i powagę, a więc cechy, które charakteryzowały również to całe spotkanie. Istotnie, stwierdził on: „Tydzień minął naprawdę szybko, a jednak ten krótki czas dał nam również możliwość dzielenia się radościami, osiągnięciami, a nawet smutkami życia misyjnego. Usiedliśmy razem, słuchaliśmy i dyskutowaliśmy o możliwościach i wyzwaniach, przed którymi stają misjonarze w regionach europejskich”.
Ponadto Joseph zwrócił szczególną uwagę na specyfikę miejsca, w którym działa, czyli Tunezję, należącą do okręgu Afryka Północna (CNA): „Czuję się naprawdę szczęśliwy, że zostałem wysłany do Tunezji. Tam należę do wspólnoty, której członkowie zawsze mnie przyjmują i rozumieją, pomimo moich ograniczeń, trudności językowych i problemów zdrowotnych. Mam tunezyjskich przyjaciół, którzy zawsze są gotowi mi pomóc i modlić się za mnie. Chciałbym tutaj wyrazić swoją wdzięczność członkom i przyjaciołom salezjańskim w Tunezji. Chociaż nie wszystko jest idealne, głęboko doceniam tę wielką dobroć, jaką mi okazali”.
Młody Joseph na koniec podziękował również wszystkim członkom Sektora Misyjnego za doskonałą organizację tego wydarzenia: „Wiem, że nie było to łatwe i że przygotowania musiały rozpocząć się z rocznym wyprzedzeniem. Dziękuję również moim współbraciom misjonarzom, którzy wspaniałomyślnie poświęcili swój czas, aby wziąć udział w tym spotkaniu i podzielić się swoimi doświadczeniami, ubogacając się nawzajem. Ale przede wszystkim dziękuję Bogu za to, że dał nam możliwość spotkania się w tej rodzinnej atmosferze. Życzę wszystkim moim braciom, aby pozostali niezachwiani na drodze misyjnej”. W tym kontekście radca generalny ds. misji, ks. Crisafulli dodał: “Pomimo trudności idźcie naprzód z odwagą, ponieważ Jezus już was na tej drodze wyprzedził”.



