Hiszpania – Inspirujące słowa papieża Leona XIV skierowane do wszystkich: polityków, biskupów, ofiar nadużyć, czcicieli Matki Bożej oraz wspólnoty katolickiej w Madrycie
Długi dzień wizyty, poniedziałek 8 czerwca, rozpoczął się dla papieża Leona właśnie od około dwudziestominutowej rozmowy z premierem Hiszpanii, Pedro Sanchézem Pérezem-Castejónem, którego papież przyjął w Watykanie zaledwie kilka dni przed jego podróżą. Tematy rozmowy pozostały poufne, ale przy okazji pierwszego spotkania obu stron, które miało miejsce 27 maja, Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej odnotowało, że chodziło zarówno o kwestie będące przedmiotem wspólnego zainteresowania, takie jak konieczność wspierania owocnego dialogu między lokalnym Kościołem a władzami rządowymi, a także między różnymi grupami społeczeństwa obywatelskiego, opartego na wzajemnym szacunku i mającego na celu promowanie dobra wspólnego, jak i o kwestie o charakterze międzynarodowym, ze szczególnym uwzględnieniem skutków konfliktów na świecie, migracji, znaczenia multilateralizmu i poszanowania prawa międzynarodowego, a także pilnej potrzeby stałego zaangażowania na rzecz pokoju.
Następnie Ojciec Święty udał się do siedziby Kongresu Deputowanych, ośrodka życia instytucjonalnego, prawnego i demokratycznego kraju, na spotkanie z członkami hiszpańskiego parlamentu. Przed około 500 parlamentarzystami i senatorami Leon XIV – pierwszy następca św. Piotra, któremu to umożliwiono – wygłosił długie przemówienie, w którym zawsze na pierwszym miejscu stawiał godność ludzką jako punkt odniesienia dla wszelkich działań politycznych.
Poruszył wiele tematów: wychodząc od pokoju, nie tylko jako „dążenia politycznego”, ale jako „prawdziwej potrzeby moralnej”; przez bezpieczeństwo, które wynika „ze sprawiedliwości, cierpliwego dialogu, poszanowania prawa międzynarodowego oraz polityki zdolnej przedkładać życie narodów nad interesy czerpiące zyski z wojny”, poprzez rodzinę, „naturalny fundament wspólnoty” i „szkołę człowieczeństwa”, w której człowiek uczy się „podstawowych zasad współistnienia społecznego”, aż po niebezpieczeństwa związane z „kulturą odrzucenia” – cytując papieża Franciszka – które często dotykają najsłabszych: nienarodzone dzieci, osoby w podeszłym wieku i migrantów.
“Każde życie ludzkie powinno być szanowane i chronione od poczęcia aż do naturalnej śmierci, w każdej sytuacji swojej egzystencji. Gdy pewność ta zostaje zachwiana, najbardziej narażeni na zranienie stają się pierwszymi ofiarami, a prawo traci swoje najgłębsze znaczenie: służbę każdej osobie i jej ochronę” – stwierdził papież.
Jednocześnie, odnosząc się do zjawiska migracji, wezwał do przyjęcia wielotorowego podejścia: “Z jednej strony oferowanie bezpiecznych i legalnych dróg migracji, godnego przyjęcia oraz rzeczywistych możliwości integracji; z drugiej zaś wspieranie prawa do pozostania na własnej ziemi poprzez działania zmierzające do tego, aby nikt nie był zmuszony opuszczać swojego miejsca zamieszkania z powodu braku pokoju, bezpieczeństwa lub godnych warunków życia, z powodu nierówności ekonomicznych czy skutków kryzysu klimatycznego”.
Na koniec, spoglądając na obrazy zdobiące Salę Posiedzeń, z których część nawiązuje do Ewangelii, Następca św. Piotra podkreślił, że “ubodzy są pełnoprawnymi członkami wspólnoty, że cudzoziemca należy przyjmować z poszanowaniem jego godności oraz że życie ludzkie nigdy nie może być traktowane jak towar”.
Po południu, podczas spotkania z biskupami Konferencji Episkopatu Hiszpanii, Leon XIV wezwał do kontynuowania rozpoczętej drogi synodalnej oraz do otwarcia się na dialog ze wszystkimi poprzez „proces głębokiego słuchania”, mający na celu „rozpoznanie głosu Boga przemawiającego poprzez wspólnotę kościelną”, w ramach procesu, który potrafi „rozważnie łączyć wolność i odwagę”.
Ponadto wezwał biskupów do budowania wspólnot zdolnych do przekazywania własnego doświadczenia wiary oraz do budowania jedności poprzez uzdrawianie podziałów i towarzyszenie Ludowi Bożemu, zwracając szczególną uwagę na tych, którzy „przeżywają chwile ciemności”, oraz na „tych, którzy zostali zranieni właśnie przez tych, którzy powinni byli się nimi opiekować, w tym przez członków duchowieństwa”.
Papież, zanim zakończył swoje przemówienie, wskazał na “św. Jana z Ávili, patrona duchowieństwa hiszpańskiego”, którego pięćsetna rocznica święceń kapłańskich przypada w tym roku, jako na przykład “życia kapłańskiego, którego każdy biskup powinien strzec i rozwijać je we własnym prezbiterium”.
Aby nadać konkretny wyraz swoim słowom o trosce o wszystkich, a zwłaszcza o tych najbardziej zranionych, w Nuncjaturze Apostolskiej w Madrycie, w której gościł w tych pierwszych dniach podróży apostolskiej, Ojciec Święty odbył prywatną, trwającą około godziny rozmowę, stojącą pod znakiem słuchania i okazania bliskości, z sześcioma osobami, które padły ofiarą nadużyć ze strony duchownych; osoby te przedstawiły pewne propozycje mające na celu zwiększenie skuteczności reakcji Kościoła na te dramatyczne przypadki.
Na przedostatnim etapie tego długiego dnia wizyty, modląc się przed figurą Matki Bożej z Almudeny w katedrze Santa María la Real de la Almudena, Leon XIV nawiązał także do tradycji mówiącej, że w trudnych czasach dla wspólnoty chrześcijańskiej figura Maryi została ukryta w zagłębieniu murów cytadeli, aby ją ocalić. Pozostała tam przez długi czas, aż po cudownym zawaleniu się części murów odnaleziono ją nienaruszoną. W tym kontekście stwierdził: „Matka Boża z Almudeny, przez swoją obecność i niezawodność swej opieki, mówi nam: aby wznieść coś nowego, pięknego i trwałego, trzeba być gotowym burzyć mury, ponieważ aby na nowo wyruszyć w drogę, potrzebujemy przestrzeni pozwalających dostrzec horyzont. żeaby wznieść coś nowego, pięknego i trwałego, trzeba być gotowym burzyć mury, ponieważ aby na nowo wyruszyć w drogę, potrzebujemy przestrzeni pozwalających dostrzec horyzont”.
I na koniec dnia, podczas spotkania ze wspólnotą diecezjalną Madrytu na stadionie Realu Madryt „Santiago Bernabéu” Leon XIV spotkał się z chrześcijanami z miasta, stwierdzając: “Pytanie, które staje się coraz ważniejsze, brzmi: czy to, czym jesteśmy i co czynimy jako chrześcijanie, dociera „tam, gdzie kształtują się nowe przesłania i wzorce”, czyli do najgłębszych zakamarków miasta”. I w tym kontekście skierował to wezwanie do nauczenia się na nowo “duchowej sztuki serdeczności”, ufając, “że można powrócić do wiary albo poznać ją po raz pierwszy w wieku dorosłym”.