Pomoc przekazana z Ekwadoru wsparła trzy szkoły prowadzone przez salezjanów, które są placówkami edukacyjnymi nie otrzymującymi pomocy ze strony państwa ani lokalnego Kościoła. W bieżącym roku szkolnym liczba uczniów zapisanych do tych szkół przekroczyła tysiąc, co odzwierciedla rosnące zaufanie rodzin do salezjańskiej oferty edukacyjnej, podczas gdy w poprzednim roku zapisanych uczniów było około 800.
Wśród czynników tłumaczących ten wzrost należy wymienić stabilność czesnego oraz ulgi przyznawane rodzinom w pokryciu kosztów edukacji ich dzieci poprzez dostarczanie produktów rolnych lub zwierząt. Ponadto podjęto starania o poprawę warunków pracy nauczycieli, których średnia pensja wzrosła z 20 do 40 dolarów miesięcznie.
Znaczący wpływ na tę sytuację miały środki przekazane do Sudanu Południowego w ramach kampanii misyjnej salezjanów z Ekwadoru, które umożliwiły m.in. przeprowadzenie budowy ogrodzenia jednej ze szkół, co miało na celu wzmocnienie bezpieczeństwa, dyscypliny i opieki nad uczniami.
Jednak najbardziej znaczący owoc tego wsparcia widać w życiu tych, którzy dziś mogą kontynuować naukę dzięki otrzymanym w ramach międzynarodowej salezjańskiej akcji pmocy.
Tak jest na przykład w przypadku Jamesa, czternastolatka, który stracił rodziców w pierwszych latach życia i był wychowywany przez babcię. Pomimo trudności finansowych zawsze wyróżniał się wielkim zaangażowaniem, gdy chodzi o naukę, co go cechowało już od początku jego edukacji szkolnej.
„W zeszłym roku udało mi się opłacić czesne tylko za jeden semestr. Pozostałe trymestry opłaciłem, wykonując różne prace w misji, aby móc kontynuować naukę. W tym roku, dzięki waszemu hojnemu wsparciu, będę mógł nadal uczęszczać do szkoły” – powiedział James, dziękując ekwadorskim darczyńcom.
Otrzymane stypendium stanowi dla niego szansę na kontynuację edukacji, o którą jego rodzina tak bardzo walczyła przez lata.
Kolejna historia dotyczy Thomasa, który jeszcze do niedawna nie chodził do szkoły. Po rozstaniu rodziców mieszkał tymczasowo u różnych krewnych i przychodził do misji salezjańskiej tylko po to, aby pomóc w pracach w ogrodzie, za co w zamian otrzymywał posiłek. Jego sytuacja skłoniła salezjanów z Maridi do stworzenia specjalnej klasy dla dzieci takich jak on, które nigdy nie uczęszczały na zajęcia szkolne. W ramach tej klasy istnieje możliwość przyspieszonego nadrabiania zaległości i po tym, jak uczeń zdobędzie już pewną wiedzę, ten jest włączony do regularnego systemu szkolnego.
Obecnie Thomas uczęszcza do pierwszej klasy szkoły podstawowej. Pomimo trudności związanych ze środowiskiem rodzinnym i brakiem środków finansowych nadal uczestniczy w zajęciach, starając się budować lepszą przyszłość.
Historie, takie jak te Jamesa i Thomasa, pokazują skalę solidarnego zaangażowania setek osób, które wzięły udział we wspomnianej Kampanii Misyjnej Salezjanów z Ekwadoru 2025.
Ta pomoc, płynąca z oddalonego o tysiące kilometrów Ekwadoru, wciąż otwiera drzwi tam, gdzie edukacja jest nadal przywilejem, a nie zagwarantowanym prawem. Tam właśnie, pomimo ogromnych trudności ekonomicznych i społecznych, misja salezjańska nadal stawia na edukację jako drogę zmiany życia młodych pokoleń.
Ks. Heraldo Bosquez,
salezjanin misjonarz z Ekwadoru w Sudanie Południowym
Źródło: Salezjanie z Ekwadoru



