W tej trudnej sytuacji salezjanie nadal pozostają blisko cierpiącej ludności. W ośrodku „Don Bosco” w mieście Adua codziennie wypieka się około 3000 bochenków chleba, które są rozdawane głównie głodującym dzieciom.
Sytuacja jest szczególnie dramatyczna w obozach dla przesiedleńców. Wiele osób zostało wysiedlonych z powodu wojny domowej i nadal mieszka w tymczasowych schroniskach. Szkoły, które normalnie powinny służyć jako miejsca nauki, są wykorzystywane jako miejsca zakwaterowania. Rodziny żyją w skrajnych warunkach, często oddzielone są od siebie jedynie przewieszonymi kocami lub prześcieradłami. W tej sytuacji wiele osób stopniowo traci nadzieję na lepszą przyszłość.
„Bez wsparcia z zewnątrz bardzo trudno byłoby zapewnić im regularną pomoc” – stwierdził ks. Trinh Kinh Luan, wietnamski salezjanin z tego miasta. „To wsparcie finansowe pozwala nam natychmiast kupić mąkę, której pilnie potrzebujemy, aby nadal piec i rozdawać chleb. W ten sposób głodne dzieci i matki w obozach dla uchodźców mogą codziennie otrzymywać pożywienie. To, co otrzymujemy, nie jest więc tylko pomocą finansową; jest to również wielki wyraz nadziei i solidarności”.
“Zaledwie kilka dni temu do Aduy dotarł kolejny transport pomocy od austriackiej organizacji humanitarnej „Jugend Eine Welt”. Dzięki dostarczonym 4700 kilogramom mąki salezjanie będą mogli w najbliższych tygodniach nadal wypiekać tysiące bochenków chleba, przyczyniając się do podtrzymania życia wielu osób potrzebujących.



